Zabarykadowałam się .
Nikogo nie wpuszczam do siebie.
Siedzę całe dnie sama w domu, zamknięta na świat, na ludzi.
Niechce nikogo wpuszczać nikogo poznawać acz kolwiek brakuje mi czasem towarzystwa roześmianych osób.
Zastanawiam się czy przypadkiem nie muszę iść do lekarza dusz . coś ze mną nie tak. jestem pustelniczką.Nawet nie chce mi się wychodzic z domu. Jesień...
smutna zimna jesień i ja.
ta pora roku zawsze była dla mnie kolorowa... no własnie była...czemu juz nie jest?... nie wiem...
powoli tracę znajomych.
Dopoki wiem że jesteś- "A" ma przyjaciółko - to ja żyję. czuję się bezpiecznie ze jest chociaz jedna osoba ktora przy mnie jest chociazby duchowo mnie wpsiera. jestem wdzięczna. za taką przyjaźń dziękuję Bogu codziennie... Gdyby A potrzebowałą (tfu tfu tfu) przeszczepu serca (tfu tfu tfu) oddałabym jej moje. mnie nie jest potrzebne moze ona by umiała się nim posługiwać bo ja nie potrafię ...
piątek, 30 października 2009
środa, 26 sierpnia 2009
zdrada
Na wakacjach było super. co wieczór płakałam ze śmiechu. kolega "R" mnie rozsmieszał :) . było tak supeeer ze cięzko było wyjezdzac. ostatnie spojrzenie na zachód słońca przy melodii "ale to juz było i nie wróci więcej". łza się w oczku zakręciła. żałowałam tylko że nie było ze mną "A" ( przyjaciółki najkochańszej). było by naprawde super. bysmy wariowały jak nigdy. tam chce się zyc, człowiek się czuje jak by mu dali skrzydła chce się latać... no ale przychodzi pozniej czas powrotu do rzeczywistosci do codziennych problemów. lecz nie da się zapomniec o tym wspaniałym czasie ktory sie tam spędziło. wspomnienia zostaną na zawsze. nikt mi ich nie zabierze.
dopadł mnie smutek jak to zawsze bywa wieczorem, gdy siedze sama w domu i za duzo rozmyslam... naszła mnie taka myśl ze ja boję się miłości. ktoś mi ofiarowuje swoje serce a ja go nie chce. boję się odtrącenia,zranienia. Miał ciekawą dyskusję( hmm dyskusje yyy raczej on robił ze mną wywaid ;p )Ktoś zadał mi kiedyś pytanie " wybaczyłabyś zdradę mężowi?"
jesli bym go kochala to tak, "zdrada boli, potrafiłabyś zapomniec?" nie potrafiłabym zapomniec pewnie bym to tłamsiła w sobie i była podejrzliwa,ale bym mu zaufała ponownie "a gdyby cię zdradził ponownie?" to by bolało, cięzko by było wybaczyć. "zdradziłabyś męża?" sądzę ze jestem do tego zdolna i raczej bym zdradziła "powiedziałabyś mu o tym?" ależ skąd po co. "zeby sumienie cię nie gryzło" gdybym skusiła się na zdrade to raczej sumienie by mnie nie gryzło, a nawet jesli to czemu mam sobie ulzyc jego kosztem nabroiłam to musze poniesc konsekwencje w postaci gryzącego sumienia...wyobrazajac sobie moje malzenstwo zawsze jest w nim zdrada. maz mnie zdradza ja mu wybaczam. on znowu mnie zdradza ja mu nie wybaczam rozstajemy sie. takie wyobrazenie zakompleksinej mnie o malzenstwie.
dopadł mnie smutek jak to zawsze bywa wieczorem, gdy siedze sama w domu i za duzo rozmyslam... naszła mnie taka myśl ze ja boję się miłości. ktoś mi ofiarowuje swoje serce a ja go nie chce. boję się odtrącenia,zranienia. Miał ciekawą dyskusję( hmm dyskusje yyy raczej on robił ze mną wywaid ;p )Ktoś zadał mi kiedyś pytanie " wybaczyłabyś zdradę mężowi?"
jesli bym go kochala to tak, "zdrada boli, potrafiłabyś zapomniec?" nie potrafiłabym zapomniec pewnie bym to tłamsiła w sobie i była podejrzliwa,ale bym mu zaufała ponownie "a gdyby cię zdradził ponownie?" to by bolało, cięzko by było wybaczyć. "zdradziłabyś męża?" sądzę ze jestem do tego zdolna i raczej bym zdradziła "powiedziałabyś mu o tym?" ależ skąd po co. "zeby sumienie cię nie gryzło" gdybym skusiła się na zdrade to raczej sumienie by mnie nie gryzło, a nawet jesli to czemu mam sobie ulzyc jego kosztem nabroiłam to musze poniesc konsekwencje w postaci gryzącego sumienia...wyobrazajac sobie moje malzenstwo zawsze jest w nim zdrada. maz mnie zdradza ja mu wybaczam. on znowu mnie zdradza ja mu nie wybaczam rozstajemy sie. takie wyobrazenie zakompleksinej mnie o malzenstwie.
środa, 12 sierpnia 2009
infantylna
dlaczego jestem infantylna?
Bo chce! nie chcę dorosłości
Chcę być zawsze dzieckiem.
wiem ze sie nie da.
Ja mam dopiero ( a moze juz) 20 lat.
nie chcę byc poważna, pragnę się bawić,szaleć, gadać o pierdołach, a nie ciągle o poważnych rzeczach. oszaleć można
Mamo przytul się do mnie :) .... odpowiedź mamy: Ile ty masz lat zeby sie do ciebie przytulac?.
Mamoo!!czy przytula się tylko małe dzieci? czy to znaczy ze jestem za stara na przytulanie? ze juz nigdy mnie nie przytulisz?przeciez ja jestem wciąz tą samą dziewczynką co 12 lat temu. tą samą co ci spiewała piosenki nauczone w szkole... może trochę jestem wyższa ale nie wiele. moze waże troche więcej,moze jestem nieco mądrzejsza, ale w sercu wciąż jestem dzieckiem.Nadal mogę ci ładnie zaspiewac.
"K" powiedziała mi rok temu ze mnie uwielbia bo widzi w moich oczach beztroskę...ze kazdy problem przy mnie znika.ze mozna zapomnieć o dorosłym życiu i to jest we mnie najdroższe ta moja dziecinność.
Dlaczego jestem infantylna?
Bo boję się przyszłości i problemów dorosłych...
Bo chce! nie chcę dorosłości
Chcę być zawsze dzieckiem.
wiem ze sie nie da.
Ja mam dopiero ( a moze juz) 20 lat.
nie chcę byc poważna, pragnę się bawić,szaleć, gadać o pierdołach, a nie ciągle o poważnych rzeczach. oszaleć można
Mamo przytul się do mnie :) .... odpowiedź mamy: Ile ty masz lat zeby sie do ciebie przytulac?.
Mamoo!!czy przytula się tylko małe dzieci? czy to znaczy ze jestem za stara na przytulanie? ze juz nigdy mnie nie przytulisz?przeciez ja jestem wciąz tą samą dziewczynką co 12 lat temu. tą samą co ci spiewała piosenki nauczone w szkole... może trochę jestem wyższa ale nie wiele. moze waże troche więcej,moze jestem nieco mądrzejsza, ale w sercu wciąż jestem dzieckiem.Nadal mogę ci ładnie zaspiewac.
"K" powiedziała mi rok temu ze mnie uwielbia bo widzi w moich oczach beztroskę...ze kazdy problem przy mnie znika.ze mozna zapomnieć o dorosłym życiu i to jest we mnie najdroższe ta moja dziecinność.
Dlaczego jestem infantylna?
Bo boję się przyszłości i problemów dorosłych...
wtorek, 16 czerwca 2009
piątek, 12 czerwca 2009
jak można przez miesiąc zapomnieć o osoboch z którymi przeżyło sie 4 lata?o mnie wszyscy zapomnieli...no prawie wszyscy.jedyną osobką która pamięta o mnie to koleżanka z ławki.dziękuje jej za to:* .inni kompletna amnezja.napiszą zeby sie spytać kiedy bedzie egzamin zawodowy...nienawidzę ich za to :/ .ja nie bede do nich pisać bo niechce się narzucać.napisałam do paru osób gdy byli dostępni na gg.zero reakcji!! przykre :( Też mam zapomnieć?? moje zycie składa się z samych przykrości...
Subskrybuj:
Posty (Atom)