wtorek, 16 czerwca 2009

Wypijmy za te serca złamane i oszukane

piątek, 12 czerwca 2009

jak można przez miesiąc zapomnieć o osoboch z którymi przeżyło sie 4 lata?o mnie wszyscy zapomnieli...no prawie wszyscy.jedyną osobką która pamięta o mnie to koleżanka z ławki.dziękuje jej za to:* .inni kompletna amnezja.napiszą zeby sie spytać kiedy bedzie egzamin zawodowy...nienawidzę ich za to :/ .ja nie bede do nich pisać bo niechce się narzucać.napisałam do paru osób gdy byli dostępni na gg.zero reakcji!! przykre :( Też mam zapomnieć?? moje zycie składa się z samych przykrości...

czwartek, 11 czerwca 2009

Przeżyc swe życie tak zeby wstyd było opowiadać ,ale bardzo miło wspominac
Czasami trzeba zamilknąć,aby zostać wysłuchanym
Przyjaciel nadal wierzy w Ciebie choć już nikt inny nie wierzy,łącznie z Tobą samym i słucha chociaż słuchał to już wiele razy;jest przy Tobie, gdy Ci się nie układa i nigdy nie mówi "A nie mówiłem?".Pomaga Ci pozbierać i skleić to co stłukłeś.

środa, 10 czerwca 2009

Przyjaciel to taki dziwny człowiek.Wszystko o Tobie wie w szczegółach, a mimo to bardzo Cię lubi.
Serce nigdy nie ma zmarszczek ...ono ma blizny
Wysokie obcasy są wynalazkiem kobiet,które ciągle całowano w czoło
Mężczyzna jest jak kot.Przychodzi,zeby go nakarmic,pogłaskać i znika
Co to jest miłość Puchatku?
Miłość jest wtedy gdy się kogoś lubi...zabardzo

poniedziałek, 8 czerwca 2009

Nie idź przede mną
bo mogę za Tobą nie nadążyc.
Nie idź za mną
bo nie umiem prowadzić.
Idź po prostu obok mnie
i bądź moim przyjacielem

Czasami płaczę bo chce mi się płakać.Wtedy czuję,że uchodzi ze mnie zło

Któregoś dnia rzucę to wszystko
I wyjdę niby po chleb.
Wtedy na pewno poczuję się lepiej
Zostawię za sobą ten zafajdany świat.

piątek, 5 czerwca 2009

Powiem tak,jest lepiej!widzę poprawę a to już cos.odwiedziły mnie przyjaciółki.było wesoło,lecz gdy poruszyły temat(mi nie znany) chłopaków,słuchałam je tylko nie odzywałam się bo co ja mogę wiedzieć.Przykro się robi.staram sie przy nich nie pokazywać smutku by pamiętały mnie jako wesołą i często uśmiechającą się dziewczynę.przyklejam sobie uśmiech na twarz...

czwartek, 4 czerwca 2009

Znowu przyszło mi płakać,
Za to, że chciałam się śmiać
Tysiąc razy oddawać
To co trafiło się raz.

Makijaż jak zawsze, by ślady łez zatrzeć,
Niech nie widzą, że płaczę.
Powieki są po to żeby nie patrzeć,
Jak odchodzisz na zawsze.

Znowu muszę udawać,
Uśmiech przemycić na twarz,
Że to nic,
Że to tylko taki stan,
Że ja tak mam.

Makijaż jak zawsze, by ślady łez zatrzeć,
Niech nie widzą, że płaczę.
Powieki są po to żeby nie patrzeć,
Jak odchodzisz na zawsze.

Monika Brodka
Czuję się trochę jak młody Kordian Juliusza Słowackiego.Nie mogę odnaleźć sensu swojego życia.On w wieku ok 28 lat wkońcu znalazł.W takim razie muszę czekać jeszcze 8 lat...

środa, 3 czerwca 2009

NIE MAM!!!!

Znowu głupie pytanie typu "jak tam masz już chłopaka?".Jak ja tego nie lubię .NIE MAM!! JAk to nie masz? Mało się starasz...nie ma nikogo na widoku?NIE MA! Co wam do tego.nienawidzę tego pytania i tego beznadziejnego wypytywania! Może ja nigdy nie będę miała chłopaka?Może moim przeznaczeniem jest samotność?Pewnie że bym chciała mieć chłopaka,ale takiego na poważnie,który by mnie kochał a ja jego.Nie chcę jak niektóre dziewczyny mieć chłopaka bo inni mają :/ Bezsens totalny:/ Gdy w moim życiu juz się ktoś pojawi to będę szczęśliwa ale póki co muszę sobie radzić w pojedynkę...Tylko proszę nie zadawajcie głupich pytań czy masz już chłopaka?Za każdym razem gdy muszę odpowiedzieć jestem zła,a później chce mi się płakać :(
Ciężko!Naprawdę ciężko!NIe ma z kim pogadac,nie mam się komu wyżalić...Znajomi?...Przyjaciele?...Tak są,ale wszystkiego im nie powiem bo boję się,że mnie wyśmieją.Przyjaciele nie powinni , a jednak obawy mam.Zresztą co to za przyjaciele,którzy nie maja dla mnie czasu.Ja zawsze mam czas zeby ich wysłuchać.Oni mnie nie...Słyszę tylko "przesadzasz"..."ale przeżywasz".Potrzebuję ,aby ktoś mnie przytulił,doradził,poklepał po ramieniu i poiwedział "nie martw się wszystko bedzie dobrze,cos wymyślimy"...ale tak nie jest.Rozmowa na GG?Bezsens to nie to samo co rozmowa w cztery oczy i wysłużone ramię aby się wypłakać...Iść do lasu na spacer?Samemu nie pomaga bo tłamszę to wszystko w sobie.Nazbierało się żali,których nie mogę się pozbyć...Największy do taty.Nigdy mu nie wybaczę że chciał nas zostawić.Nigdy mu nie zaufam już...Wychodząc z domu boję się ze gdy wrócę nie będę miała rodziny...Tego się bardzo boję!Pełna smutku,lęku...Już nie ta sama dziewczyna co rok temu...