obiecaj mi ze bedziesz przy mnie trwal
nawet w najgorszej chorobie dasz mi wsparcie
obiecaj mi ze bedziesz mi dodawal otuchy nawet w najgorszych momentach
obiecaj mi ze bedziesz niosl mi radosc
nawet w najgorszym smutku
obiecaj mi ze bedziesz mnie kochal
nawet w tych najtrudniejszych i najciezszych chwilach.
obiecaj mi ze dotrwamy razem pięknego wieku starczego
obiecaj mi ...
czwartek, 23 sierpnia 2012
Ciocia Henia
odeszła od nas ciocia Henia. 19.08.2012 roku
odeszła od nas . bardzo sie wycierpiala.
rak doszczetnie wyniszczyl jej cialo.
przerzuty wszedzie.
ten potwor jej nie oszczedzil.
chemioterapie zle znosila.
miala ja bardzo czesto.
mimo to byla mila i serdeczna dla wszystkich
jak sie smiala to smiala sie naprawde.
oczy usmiechniete pamietam.
cierpiala bardzo .
wujo trwal przy niej do konca
pomagal jej niesc ten krzyz cierpien .
ksiadz na pogrzebie rzekł
: chemioterapia to łaska od Boga bo daje szanse by walczyc
by przedluzyc zycie , by ulzyc w cierpieniu:
utkwilo mi w glowie.
pozegnalismy ją 23.08.2012. Kochana ciocia ...
odeszła od nas . bardzo sie wycierpiala.
rak doszczetnie wyniszczyl jej cialo.
przerzuty wszedzie.
ten potwor jej nie oszczedzil.
chemioterapie zle znosila.
miala ja bardzo czesto.
mimo to byla mila i serdeczna dla wszystkich
jak sie smiala to smiala sie naprawde.
oczy usmiechniete pamietam.
cierpiala bardzo .
wujo trwal przy niej do konca
pomagal jej niesc ten krzyz cierpien .
ksiadz na pogrzebie rzekł
: chemioterapia to łaska od Boga bo daje szanse by walczyc
by przedluzyc zycie , by ulzyc w cierpieniu:
utkwilo mi w glowie.
pozegnalismy ją 23.08.2012. Kochana ciocia ...
piątek, 9 marca 2012
pic
kolejny raz upijam się do nieprzytomności.
sama w pokoju , gdy jest juz ciemno i wszyscy śpią.
byleby rodzice nie wiedzieli.
co mi pozostało?
kolejny raz dostałam opieprz od szefa.
mimo ze nie zasluzylam bo nie z mojej winy
ale ja dostalam opieprz.
ta presja... te wieczne pretensje
co mi pozostało?
jak sie napiję swiat wydaje sie lepszy
alkoholiczka? czy zwykła pijaczka?
poniedziałek, 9 maja 2011
Nie ...
Nie...umiem się pogodzić z Twoją śmiercią, z tym że tak poprostu już Ciebie nie ma
gardło mi się zaciska, mowic nie umiem o tym głośno.
Nie... potrafię się przyzwyczaic do tych zmian
Nie..chcę Cię zapomnieć
poniedziałek, 6 września 2010
przeprosiny
Przepraszam,ze nie potrafię poradzić sobie z tesnotą za Tobą.Są noce, których nie potrafię przespać bo tęsknię. Chcę porozmawiać z Tobą, albo posiedzieć w milczeniu przy Tobie.Co z tego ze snisz mi sie przynajmniej raz w tygodniu skoro i tak Ciebie juz nie ma. Pytają sie mnie czy wszystko w porzadku, czemu sie smucę??odpowiadam ze zmeczona jestem lub cos mnie boli. dusza mnie boli...Tak wszystko w porzadku... cholera nic nie jest w porzadku i nie wiem czy bedzie. po co zadreczac innych mymi zmartwieniami? pomyslą ze zwariowalam. jak chorowałes bylam w gorszym stanie... nie chciałam Cię takim zapamiętać, ale kto miał przy Tobie czuwać? wszyscy zapracowani. czasem wysiadam psychicznie. przepraszam za to
czwartek, 8 lipca 2010
...
Za 5 dni minie 5 miesięcy od Twej smierci, a do mnie dopiero dotarło ,że Cię nie ma. Nawet nie wiedziałam iz mozna w jedną noc wylać ocean łez. Na pogrzebie nie umiałam płakać. patrzyłam na tą spokojną twarz jakgdyby spała.Płaczę w samotnosci tak chyba jest najlepiej. Przez te pół roku zmieniło się wiele. w Twoim domu zamieszkał ktos. Wystrój wnętrza się zmienił, zapach się zmienił, atmosfera się zmieniła. Mimo iz wnetrze tego domu sie zmienilo ja nadal pamietam kazdy centymetr Twojego mieszkania. Zamykam oczy i przenoszę sie tam. Siadam na kanapie w kuchni i czytam Ci. przysypiasz lecz ja czytam dalej jak by nic sie nie stało. przychodzą goscie, idziemy do pokoju. siadasz w fotelu, reszta na kanapie . rozmowy o wszytskim i o niczym. Usmiechasz się . czasem sie zloscisz " a to skurnol". Spacerujemy do drogi i z powrotem . tej zimy nie mogles spacerowac. bylo zimno, slizgo. brakowało Ci tego bardzo. Codziennie mówiłes, ze czekasz na lato. nie doczekales... Ile razy się łapałam ze chcialam isc cos Ci opowiedziec, a Ciebie nie ma już! Czesto wychodząc z domu spoglądam w Twoje okno w nadziei ze mi pomachasz przez nie. Wchodzę do zmienionego domu czuję się obco. Zastanawiam się gdzie jestem, u kogo? Ktos kreci sie po mieszkaniu, jakis maluch placze. a ja mysle co tu się dzieje?co sie stało? czy ja trwam w jakims snie? czy to moj obled? Nie umiem sobie z tym poradzic. Nic juz nie bedzie jak kiedys. Mogę tylko wspominac i płakać z tesknoty za tym co było...
wtorek, 30 marca 2010
Monotonność
Moje dni są do siebie podobne.
Każdy taki sam ,ale kazdy się różni.
Najbardziej z codziennego rytuału lubię wieczorne mycie.
Zmywam z siebie trudy całego dnia.
Zmywam makijaż i wtedy ukazuję się moim oczom 21-letnia dziewczyna o twarzy dziecka...beztroskiego dziecka.
Najdziwniejsze jest to że się zmieniłam. Nie zewnętrznie , tu się nie zmieniam. Lecz wewnetrznie. złagodniałam , zrobiłam się milsza. sama siebie nie poznaję.chyba si starzeję
Każdy taki sam ,ale kazdy się różni.
Najbardziej z codziennego rytuału lubię wieczorne mycie.
Zmywam z siebie trudy całego dnia.
Zmywam makijaż i wtedy ukazuję się moim oczom 21-letnia dziewczyna o twarzy dziecka...beztroskiego dziecka.
Najdziwniejsze jest to że się zmieniłam. Nie zewnętrznie , tu się nie zmieniam. Lecz wewnetrznie. złagodniałam , zrobiłam się milsza. sama siebie nie poznaję.chyba si starzeję
niedziela, 21 lutego 2010
środa, 27 stycznia 2010
Mieć więcej odwagi
Zrób cos ze sobą dziewczyno! Zrób cos! Wiecej odwagi, bo zmarnujesz zycie! Jeszcze nie jest zapozno zeby cos zmienic w swym zyciu! Tak sobie czasem mowie! to tylko slowa. w gebie jestem mocna. w czynach juz nie. niec nie robie. dlaczego nie zmieniam swojego zycia na lepsze? czyzbym sie bala reakcji innych? Mozliwe! kiedys jednak sie odwaze i zaczne dzialac. kiedy? nie wiem
sobota, 23 stycznia 2010
czwartek, 14 stycznia 2010
wysmiewanie się z innych jest złe
dlaczego jestem zamknięta w sobie? dlaczego trudno nawiązuje nowe kontakty?
w podstawówce i gimnazjum słyszałam od rówiesników ze jestem brzydka, gruba, głupia. trzy dziewczyny z klasy znęcały się nade mną. najmniejsza w klasie to można się znęcać. kiedys mnie zamknęły w damskiej ubikacji.w trzeciej gimnazjum stawiłam im czoła . po wakacjach jak zaczely mi dogadywac przyparłam jedną z nich do muru i z super poważną miną oswiadczylam im ze juz ich sie nie boję, i ze mam gdzies co o mnie gadaja. o dziwo daly mi spokoj. szkoda ze tak pozno sie odwarzylam na ten krok. moze gdybym zrobila to jakies 5 lat wczesniej nie bylabym dzis zamknieta w sobie. nie miala bym kompleksow. smialy sie ze jestem gruba. nienawidziłam swojego ciała. jak sie słyszy caly czas ze jestes taka a taka to wkoncu zaczynasz w to wierzyc .
w podstawówce i gimnazjum słyszałam od rówiesników ze jestem brzydka, gruba, głupia. trzy dziewczyny z klasy znęcały się nade mną. najmniejsza w klasie to można się znęcać. kiedys mnie zamknęły w damskiej ubikacji.w trzeciej gimnazjum stawiłam im czoła . po wakacjach jak zaczely mi dogadywac przyparłam jedną z nich do muru i z super poważną miną oswiadczylam im ze juz ich sie nie boję, i ze mam gdzies co o mnie gadaja. o dziwo daly mi spokoj. szkoda ze tak pozno sie odwarzylam na ten krok. moze gdybym zrobila to jakies 5 lat wczesniej nie bylabym dzis zamknieta w sobie. nie miala bym kompleksow. smialy sie ze jestem gruba. nienawidziłam swojego ciała. jak sie słyszy caly czas ze jestes taka a taka to wkoncu zaczynasz w to wierzyc .
poniedziałek, 28 grudnia 2009
to takie smutne,iz jest coraz mniej osob które czytają ksiązki.
najczęstsze odpowiedzi jakie słyszę na pytanie"dlaczego nie czytasz książek?"
-po co?
-nie mam czasu
-a co ja w szkole jestem?
-tylko kujony czytają
-bo są nudne
Wkurzające.czy tylko ludzie w szkole czytają?
nudne? jest wiele intersujących ksiązek trzeba tylko zastanowić się jaki rodzaj nas intersuje czy romanse,kryminały,fantasy,horrory...
zawsze mozna znalezc czas na ciekawą książkę np . zamiast siedzieć przed komputerem mozna poczytac.
po co? żeby się wzbogacić duchowo i intelektualnie.
pozyczyc od kogos książkę graniczy z cudem bo nikt nie czyta.;/
najczęstsze odpowiedzi jakie słyszę na pytanie"dlaczego nie czytasz książek?"
-po co?
-nie mam czasu
-a co ja w szkole jestem?
-tylko kujony czytają
-bo są nudne
Wkurzające.czy tylko ludzie w szkole czytają?
nudne? jest wiele intersujących ksiązek trzeba tylko zastanowić się jaki rodzaj nas intersuje czy romanse,kryminały,fantasy,horrory...
zawsze mozna znalezc czas na ciekawą książkę np . zamiast siedzieć przed komputerem mozna poczytac.
po co? żeby się wzbogacić duchowo i intelektualnie.
pozyczyc od kogos książkę graniczy z cudem bo nikt nie czyta.;/
czwartek, 17 grudnia 2009
bałagan w myślach
chciałabym kogoś pokochac ale nie potrafię.
nie nauczono mnie kochać.
mam taki bałagan w myślach.
moja fala emocjonalna opada. kiedy się wzniesie znów??
nie nauczono mnie kochać.
mam taki bałagan w myślach.
moja fala emocjonalna opada. kiedy się wzniesie znów??
sobota, 7 listopada 2009
gryząca bezsilność
Dziadziuś nie chce jeść :(
Wróbel więcej zje niż on.
Mówimy mu ze musi jeść zeby miał siłę chodzić.
że jesli nie bedzie jadł jakaś grypa go dopadnie.
na nic takie gadanie. nie chce jeść
tłumaczy ze jak zje to zaraz robi się jak balon.
dziadziuś nawet całej kanapki nie zje bo robi się jak balon( jego zdaniem)
nie mam już siły. ile razy dziennie można słuchać ze pęka i nie bedzie jadł.
Mama też powoli traci cierpliwość do niego. czasem płacze :(
powiedziała ze przez niego coś jej się stanie bo się nim zamartwia.
boję się o mamę
Wróbel więcej zje niż on.
Mówimy mu ze musi jeść zeby miał siłę chodzić.
że jesli nie bedzie jadł jakaś grypa go dopadnie.
na nic takie gadanie. nie chce jeść
tłumaczy ze jak zje to zaraz robi się jak balon.
dziadziuś nawet całej kanapki nie zje bo robi się jak balon( jego zdaniem)
nie mam już siły. ile razy dziennie można słuchać ze pęka i nie bedzie jadł.
Mama też powoli traci cierpliwość do niego. czasem płacze :(
powiedziała ze przez niego coś jej się stanie bo się nim zamartwia.
boję się o mamę
czwartek, 5 listopada 2009
nie wierzę w miłość
Wstydzę się
czułych spojrzeń,
przyjaznych uśmiechów.
Nie mogę wpuścić do mojego serca kogoś kto nie wierzy w miłość.
Ja nie wierzę w miłość
czułych spojrzeń,
przyjaznych uśmiechów.
Nie mogę wpuścić do mojego serca kogoś kto nie wierzy w miłość.
Ja nie wierzę w miłość
piątek, 30 października 2009
Zabarykadowałam się .
Nikogo nie wpuszczam do siebie.
Siedzę całe dnie sama w domu, zamknięta na świat, na ludzi.
Niechce nikogo wpuszczać nikogo poznawać acz kolwiek brakuje mi czasem towarzystwa roześmianych osób.
Zastanawiam się czy przypadkiem nie muszę iść do lekarza dusz . coś ze mną nie tak. jestem pustelniczką.Nawet nie chce mi się wychodzic z domu. Jesień...
smutna zimna jesień i ja.
ta pora roku zawsze była dla mnie kolorowa... no własnie była...czemu juz nie jest?... nie wiem...
powoli tracę znajomych.
Dopoki wiem że jesteś- "A" ma przyjaciółko - to ja żyję. czuję się bezpiecznie ze jest chociaz jedna osoba ktora przy mnie jest chociazby duchowo mnie wpsiera. jestem wdzięczna. za taką przyjaźń dziękuję Bogu codziennie... Gdyby A potrzebowałą (tfu tfu tfu) przeszczepu serca (tfu tfu tfu) oddałabym jej moje. mnie nie jest potrzebne moze ona by umiała się nim posługiwać bo ja nie potrafię ...
Nikogo nie wpuszczam do siebie.
Siedzę całe dnie sama w domu, zamknięta na świat, na ludzi.
Niechce nikogo wpuszczać nikogo poznawać acz kolwiek brakuje mi czasem towarzystwa roześmianych osób.
Zastanawiam się czy przypadkiem nie muszę iść do lekarza dusz . coś ze mną nie tak. jestem pustelniczką.Nawet nie chce mi się wychodzic z domu. Jesień...
smutna zimna jesień i ja.
ta pora roku zawsze była dla mnie kolorowa... no własnie była...czemu juz nie jest?... nie wiem...
powoli tracę znajomych.
Dopoki wiem że jesteś- "A" ma przyjaciółko - to ja żyję. czuję się bezpiecznie ze jest chociaz jedna osoba ktora przy mnie jest chociazby duchowo mnie wpsiera. jestem wdzięczna. za taką przyjaźń dziękuję Bogu codziennie... Gdyby A potrzebowałą (tfu tfu tfu) przeszczepu serca (tfu tfu tfu) oddałabym jej moje. mnie nie jest potrzebne moze ona by umiała się nim posługiwać bo ja nie potrafię ...
środa, 26 sierpnia 2009
zdrada
Na wakacjach było super. co wieczór płakałam ze śmiechu. kolega "R" mnie rozsmieszał :) . było tak supeeer ze cięzko było wyjezdzac. ostatnie spojrzenie na zachód słońca przy melodii "ale to juz było i nie wróci więcej". łza się w oczku zakręciła. żałowałam tylko że nie było ze mną "A" ( przyjaciółki najkochańszej). było by naprawde super. bysmy wariowały jak nigdy. tam chce się zyc, człowiek się czuje jak by mu dali skrzydła chce się latać... no ale przychodzi pozniej czas powrotu do rzeczywistosci do codziennych problemów. lecz nie da się zapomniec o tym wspaniałym czasie ktory sie tam spędziło. wspomnienia zostaną na zawsze. nikt mi ich nie zabierze.
dopadł mnie smutek jak to zawsze bywa wieczorem, gdy siedze sama w domu i za duzo rozmyslam... naszła mnie taka myśl ze ja boję się miłości. ktoś mi ofiarowuje swoje serce a ja go nie chce. boję się odtrącenia,zranienia. Miał ciekawą dyskusję( hmm dyskusje yyy raczej on robił ze mną wywaid ;p )Ktoś zadał mi kiedyś pytanie " wybaczyłabyś zdradę mężowi?"
jesli bym go kochala to tak, "zdrada boli, potrafiłabyś zapomniec?" nie potrafiłabym zapomniec pewnie bym to tłamsiła w sobie i była podejrzliwa,ale bym mu zaufała ponownie "a gdyby cię zdradził ponownie?" to by bolało, cięzko by było wybaczyć. "zdradziłabyś męża?" sądzę ze jestem do tego zdolna i raczej bym zdradziła "powiedziałabyś mu o tym?" ależ skąd po co. "zeby sumienie cię nie gryzło" gdybym skusiła się na zdrade to raczej sumienie by mnie nie gryzło, a nawet jesli to czemu mam sobie ulzyc jego kosztem nabroiłam to musze poniesc konsekwencje w postaci gryzącego sumienia...wyobrazajac sobie moje malzenstwo zawsze jest w nim zdrada. maz mnie zdradza ja mu wybaczam. on znowu mnie zdradza ja mu nie wybaczam rozstajemy sie. takie wyobrazenie zakompleksinej mnie o malzenstwie.
dopadł mnie smutek jak to zawsze bywa wieczorem, gdy siedze sama w domu i za duzo rozmyslam... naszła mnie taka myśl ze ja boję się miłości. ktoś mi ofiarowuje swoje serce a ja go nie chce. boję się odtrącenia,zranienia. Miał ciekawą dyskusję( hmm dyskusje yyy raczej on robił ze mną wywaid ;p )Ktoś zadał mi kiedyś pytanie " wybaczyłabyś zdradę mężowi?"
jesli bym go kochala to tak, "zdrada boli, potrafiłabyś zapomniec?" nie potrafiłabym zapomniec pewnie bym to tłamsiła w sobie i była podejrzliwa,ale bym mu zaufała ponownie "a gdyby cię zdradził ponownie?" to by bolało, cięzko by było wybaczyć. "zdradziłabyś męża?" sądzę ze jestem do tego zdolna i raczej bym zdradziła "powiedziałabyś mu o tym?" ależ skąd po co. "zeby sumienie cię nie gryzło" gdybym skusiła się na zdrade to raczej sumienie by mnie nie gryzło, a nawet jesli to czemu mam sobie ulzyc jego kosztem nabroiłam to musze poniesc konsekwencje w postaci gryzącego sumienia...wyobrazajac sobie moje malzenstwo zawsze jest w nim zdrada. maz mnie zdradza ja mu wybaczam. on znowu mnie zdradza ja mu nie wybaczam rozstajemy sie. takie wyobrazenie zakompleksinej mnie o malzenstwie.
środa, 12 sierpnia 2009
infantylna
dlaczego jestem infantylna?
Bo chce! nie chcę dorosłości
Chcę być zawsze dzieckiem.
wiem ze sie nie da.
Ja mam dopiero ( a moze juz) 20 lat.
nie chcę byc poważna, pragnę się bawić,szaleć, gadać o pierdołach, a nie ciągle o poważnych rzeczach. oszaleć można
Mamo przytul się do mnie :) .... odpowiedź mamy: Ile ty masz lat zeby sie do ciebie przytulac?.
Mamoo!!czy przytula się tylko małe dzieci? czy to znaczy ze jestem za stara na przytulanie? ze juz nigdy mnie nie przytulisz?przeciez ja jestem wciąz tą samą dziewczynką co 12 lat temu. tą samą co ci spiewała piosenki nauczone w szkole... może trochę jestem wyższa ale nie wiele. moze waże troche więcej,moze jestem nieco mądrzejsza, ale w sercu wciąż jestem dzieckiem.Nadal mogę ci ładnie zaspiewac.
"K" powiedziała mi rok temu ze mnie uwielbia bo widzi w moich oczach beztroskę...ze kazdy problem przy mnie znika.ze mozna zapomnieć o dorosłym życiu i to jest we mnie najdroższe ta moja dziecinność.
Dlaczego jestem infantylna?
Bo boję się przyszłości i problemów dorosłych...
Bo chce! nie chcę dorosłości
Chcę być zawsze dzieckiem.
wiem ze sie nie da.
Ja mam dopiero ( a moze juz) 20 lat.
nie chcę byc poważna, pragnę się bawić,szaleć, gadać o pierdołach, a nie ciągle o poważnych rzeczach. oszaleć można
Mamo przytul się do mnie :) .... odpowiedź mamy: Ile ty masz lat zeby sie do ciebie przytulac?.
Mamoo!!czy przytula się tylko małe dzieci? czy to znaczy ze jestem za stara na przytulanie? ze juz nigdy mnie nie przytulisz?przeciez ja jestem wciąz tą samą dziewczynką co 12 lat temu. tą samą co ci spiewała piosenki nauczone w szkole... może trochę jestem wyższa ale nie wiele. moze waże troche więcej,moze jestem nieco mądrzejsza, ale w sercu wciąż jestem dzieckiem.Nadal mogę ci ładnie zaspiewac.
"K" powiedziała mi rok temu ze mnie uwielbia bo widzi w moich oczach beztroskę...ze kazdy problem przy mnie znika.ze mozna zapomnieć o dorosłym życiu i to jest we mnie najdroższe ta moja dziecinność.
Dlaczego jestem infantylna?
Bo boję się przyszłości i problemów dorosłych...
wtorek, 16 czerwca 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)