poniedziałek, 28 grudnia 2009

to takie smutne,iz jest coraz mniej osob które czytają ksiązki.
najczęstsze odpowiedzi jakie słyszę na pytanie"dlaczego nie czytasz książek?"
-po co?
-nie mam czasu
-a co ja w szkole jestem?
-tylko kujony czytają
-bo są nudne
Wkurzające.czy tylko ludzie w szkole czytają?
nudne? jest wiele intersujących ksiązek trzeba tylko zastanowić się jaki rodzaj nas intersuje czy romanse,kryminały,fantasy,horrory...
zawsze mozna znalezc czas na ciekawą książkę np . zamiast siedzieć przed komputerem mozna poczytac.
po co? żeby się wzbogacić duchowo i intelektualnie.
pozyczyc od kogos książkę graniczy z cudem bo nikt nie czyta.;/

czwartek, 17 grudnia 2009

bałagan w myślach

chciałabym kogoś pokochac ale nie potrafię.
nie nauczono mnie kochać.

mam taki bałagan w myślach.
moja fala emocjonalna opada. kiedy się wzniesie znów??

sobota, 7 listopada 2009

gryząca bezsilność

Dziadziuś nie chce jeść :(
Wróbel więcej zje niż on.
Mówimy mu ze musi jeść zeby miał siłę chodzić.
że jesli nie bedzie jadł jakaś grypa go dopadnie.
na nic takie gadanie. nie chce jeść
tłumaczy ze jak zje to zaraz robi się jak balon.
dziadziuś nawet całej kanapki nie zje bo robi się jak balon( jego zdaniem)
nie mam już siły. ile razy dziennie można słuchać ze pęka i nie bedzie jadł.
Mama też powoli traci cierpliwość do niego. czasem płacze :(
powiedziała ze przez niego coś jej się stanie bo się nim zamartwia.
boję się o mamę

czwartek, 5 listopada 2009

nie wierzę w miłość

Wstydzę się
czułych spojrzeń,
przyjaznych uśmiechów.

Nie mogę wpuścić do mojego serca kogoś kto nie wierzy w miłość.

Ja nie wierzę w miłość

piątek, 30 października 2009

Zabarykadowałam się .
Nikogo nie wpuszczam do siebie.
Siedzę całe dnie sama w domu, zamknięta na świat, na ludzi.
Niechce nikogo wpuszczać nikogo poznawać acz kolwiek brakuje mi czasem towarzystwa roześmianych osób.
Zastanawiam się czy przypadkiem nie muszę iść do lekarza dusz . coś ze mną nie tak. jestem pustelniczką.Nawet nie chce mi się wychodzic z domu. Jesień...
smutna zimna jesień i ja.
ta pora roku zawsze była dla mnie kolorowa... no własnie była...czemu juz nie jest?... nie wiem...
powoli tracę znajomych.
Dopoki wiem że jesteś- "A" ma przyjaciółko - to ja żyję. czuję się bezpiecznie ze jest chociaz jedna osoba ktora przy mnie jest chociazby duchowo mnie wpsiera. jestem wdzięczna. za taką przyjaźń dziękuję Bogu codziennie... Gdyby A potrzebowałą (tfu tfu tfu) przeszczepu serca (tfu tfu tfu) oddałabym jej moje. mnie nie jest potrzebne moze ona by umiała się nim posługiwać bo ja nie potrafię ...

czwartek, 27 sierpnia 2009

serce mam z kamienia.
moje serce nie jest skore do jakichkolwiek uczuć.

środa, 26 sierpnia 2009

zdrada

Na wakacjach było super. co wieczór płakałam ze śmiechu. kolega "R" mnie rozsmieszał :) . było tak supeeer ze cięzko było wyjezdzac. ostatnie spojrzenie na zachód słońca przy melodii "ale to juz było i nie wróci więcej". łza się w oczku zakręciła. żałowałam tylko że nie było ze mną "A" ( przyjaciółki najkochańszej). było by naprawde super. bysmy wariowały jak nigdy. tam chce się zyc, człowiek się czuje jak by mu dali skrzydła chce się latać... no ale przychodzi pozniej czas powrotu do rzeczywistosci do codziennych problemów. lecz nie da się zapomniec o tym wspaniałym czasie ktory sie tam spędziło. wspomnienia zostaną na zawsze. nikt mi ich nie zabierze.

dopadł mnie smutek jak to zawsze bywa wieczorem, gdy siedze sama w domu i za duzo rozmyslam... naszła mnie taka myśl ze ja boję się miłości. ktoś mi ofiarowuje swoje serce a ja go nie chce. boję się odtrącenia,zranienia. Miał ciekawą dyskusję( hmm dyskusje yyy raczej on robił ze mną wywaid ;p )Ktoś zadał mi kiedyś pytanie " wybaczyłabyś zdradę mężowi?"
jesli bym go kochala to tak, "zdrada boli, potrafiłabyś zapomniec?" nie potrafiłabym zapomniec pewnie bym to tłamsiła w sobie i była podejrzliwa,ale bym mu zaufała ponownie "a gdyby cię zdradził ponownie?" to by bolało, cięzko by było wybaczyć. "zdradziłabyś męża?" sądzę ze jestem do tego zdolna i raczej bym zdradziła "powiedziałabyś mu o tym?" ależ skąd po co. "zeby sumienie cię nie gryzło" gdybym skusiła się na zdrade to raczej sumienie by mnie nie gryzło, a nawet jesli to czemu mam sobie ulzyc jego kosztem nabroiłam to musze poniesc konsekwencje w postaci gryzącego sumienia...wyobrazajac sobie moje malzenstwo zawsze jest w nim zdrada. maz mnie zdradza ja mu wybaczam. on znowu mnie zdradza ja mu nie wybaczam rozstajemy sie. takie wyobrazenie zakompleksinej mnie o malzenstwie.

środa, 12 sierpnia 2009

infantylna

dlaczego jestem infantylna?
Bo chce! nie chcę dorosłości
Chcę być zawsze dzieckiem.
wiem ze sie nie da.
Ja mam dopiero ( a moze juz) 20 lat.
nie chcę byc poważna, pragnę się bawić,szaleć, gadać o pierdołach, a nie ciągle o poważnych rzeczach. oszaleć można
Mamo przytul się do mnie :) .... odpowiedź mamy: Ile ty masz lat zeby sie do ciebie przytulac?.
Mamoo!!czy przytula się tylko małe dzieci? czy to znaczy ze jestem za stara na przytulanie? ze juz nigdy mnie nie przytulisz?przeciez ja jestem wciąz tą samą dziewczynką co 12 lat temu. tą samą co ci spiewała piosenki nauczone w szkole... może trochę jestem wyższa ale nie wiele. moze waże troche więcej,moze jestem nieco mądrzejsza, ale w sercu wciąż jestem dzieckiem.Nadal mogę ci ładnie zaspiewac.
"K" powiedziała mi rok temu ze mnie uwielbia bo widzi w moich oczach beztroskę...ze kazdy problem przy mnie znika.ze mozna zapomnieć o dorosłym życiu i to jest we mnie najdroższe ta moja dziecinność.
Dlaczego jestem infantylna?
Bo boję się przyszłości i problemów dorosłych...

wtorek, 16 czerwca 2009

Wypijmy za te serca złamane i oszukane

piątek, 12 czerwca 2009

jak można przez miesiąc zapomnieć o osoboch z którymi przeżyło sie 4 lata?o mnie wszyscy zapomnieli...no prawie wszyscy.jedyną osobką która pamięta o mnie to koleżanka z ławki.dziękuje jej za to:* .inni kompletna amnezja.napiszą zeby sie spytać kiedy bedzie egzamin zawodowy...nienawidzę ich za to :/ .ja nie bede do nich pisać bo niechce się narzucać.napisałam do paru osób gdy byli dostępni na gg.zero reakcji!! przykre :( Też mam zapomnieć?? moje zycie składa się z samych przykrości...

czwartek, 11 czerwca 2009

Przeżyc swe życie tak zeby wstyd było opowiadać ,ale bardzo miło wspominac
Czasami trzeba zamilknąć,aby zostać wysłuchanym
Przyjaciel nadal wierzy w Ciebie choć już nikt inny nie wierzy,łącznie z Tobą samym i słucha chociaż słuchał to już wiele razy;jest przy Tobie, gdy Ci się nie układa i nigdy nie mówi "A nie mówiłem?".Pomaga Ci pozbierać i skleić to co stłukłeś.

środa, 10 czerwca 2009

Przyjaciel to taki dziwny człowiek.Wszystko o Tobie wie w szczegółach, a mimo to bardzo Cię lubi.
Serce nigdy nie ma zmarszczek ...ono ma blizny
Wysokie obcasy są wynalazkiem kobiet,które ciągle całowano w czoło
Mężczyzna jest jak kot.Przychodzi,zeby go nakarmic,pogłaskać i znika
Co to jest miłość Puchatku?
Miłość jest wtedy gdy się kogoś lubi...zabardzo

poniedziałek, 8 czerwca 2009

Nie idź przede mną
bo mogę za Tobą nie nadążyc.
Nie idź za mną
bo nie umiem prowadzić.
Idź po prostu obok mnie
i bądź moim przyjacielem

Czasami płaczę bo chce mi się płakać.Wtedy czuję,że uchodzi ze mnie zło

Któregoś dnia rzucę to wszystko
I wyjdę niby po chleb.
Wtedy na pewno poczuję się lepiej
Zostawię za sobą ten zafajdany świat.

piątek, 5 czerwca 2009

Powiem tak,jest lepiej!widzę poprawę a to już cos.odwiedziły mnie przyjaciółki.było wesoło,lecz gdy poruszyły temat(mi nie znany) chłopaków,słuchałam je tylko nie odzywałam się bo co ja mogę wiedzieć.Przykro się robi.staram sie przy nich nie pokazywać smutku by pamiętały mnie jako wesołą i często uśmiechającą się dziewczynę.przyklejam sobie uśmiech na twarz...

czwartek, 4 czerwca 2009

Znowu przyszło mi płakać,
Za to, że chciałam się śmiać
Tysiąc razy oddawać
To co trafiło się raz.

Makijaż jak zawsze, by ślady łez zatrzeć,
Niech nie widzą, że płaczę.
Powieki są po to żeby nie patrzeć,
Jak odchodzisz na zawsze.

Znowu muszę udawać,
Uśmiech przemycić na twarz,
Że to nic,
Że to tylko taki stan,
Że ja tak mam.

Makijaż jak zawsze, by ślady łez zatrzeć,
Niech nie widzą, że płaczę.
Powieki są po to żeby nie patrzeć,
Jak odchodzisz na zawsze.

Monika Brodka
Czuję się trochę jak młody Kordian Juliusza Słowackiego.Nie mogę odnaleźć sensu swojego życia.On w wieku ok 28 lat wkońcu znalazł.W takim razie muszę czekać jeszcze 8 lat...

środa, 3 czerwca 2009

NIE MAM!!!!

Znowu głupie pytanie typu "jak tam masz już chłopaka?".Jak ja tego nie lubię .NIE MAM!! JAk to nie masz? Mało się starasz...nie ma nikogo na widoku?NIE MA! Co wam do tego.nienawidzę tego pytania i tego beznadziejnego wypytywania! Może ja nigdy nie będę miała chłopaka?Może moim przeznaczeniem jest samotność?Pewnie że bym chciała mieć chłopaka,ale takiego na poważnie,który by mnie kochał a ja jego.Nie chcę jak niektóre dziewczyny mieć chłopaka bo inni mają :/ Bezsens totalny:/ Gdy w moim życiu juz się ktoś pojawi to będę szczęśliwa ale póki co muszę sobie radzić w pojedynkę...Tylko proszę nie zadawajcie głupich pytań czy masz już chłopaka?Za każdym razem gdy muszę odpowiedzieć jestem zła,a później chce mi się płakać :(
Ciężko!Naprawdę ciężko!NIe ma z kim pogadac,nie mam się komu wyżalić...Znajomi?...Przyjaciele?...Tak są,ale wszystkiego im nie powiem bo boję się,że mnie wyśmieją.Przyjaciele nie powinni , a jednak obawy mam.Zresztą co to za przyjaciele,którzy nie maja dla mnie czasu.Ja zawsze mam czas zeby ich wysłuchać.Oni mnie nie...Słyszę tylko "przesadzasz"..."ale przeżywasz".Potrzebuję ,aby ktoś mnie przytulił,doradził,poklepał po ramieniu i poiwedział "nie martw się wszystko bedzie dobrze,cos wymyślimy"...ale tak nie jest.Rozmowa na GG?Bezsens to nie to samo co rozmowa w cztery oczy i wysłużone ramię aby się wypłakać...Iść do lasu na spacer?Samemu nie pomaga bo tłamszę to wszystko w sobie.Nazbierało się żali,których nie mogę się pozbyć...Największy do taty.Nigdy mu nie wybaczę że chciał nas zostawić.Nigdy mu nie zaufam już...Wychodząc z domu boję się ze gdy wrócę nie będę miała rodziny...Tego się bardzo boję!Pełna smutku,lęku...Już nie ta sama dziewczyna co rok temu...